Kategorie

  • Brak kategorii

*

dziś pierwszy maja. zimny i pogodny i trochę wietrzny i jednak mimo to cichy.
wybrałam się na spacer do lasu Kabackiego. las był bajkowy. ogromny, pachnący, świetlisty. rozśpiewany. polana po drugiej stronie lasu była taka ogromna. zaszłam trochę dalej niż ostatnio.
na razie po 4 kilometrach już trochę bolą mnie plecy. przeszłam 4 i pół.
uczę się czuć bezpiecznie. uczę się być spokojna. uczę się, że nic się złego nie dzieje.
zapach lasu, szczególnie ten wzbudzony przez wiatr, budził takie drogie wspomnienia.
na koniec spaceru kawa w green nero. dobrą mają.
blog1

 

Zapisz

1 komentarz do *

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>