Kategorie

  • Brak kategorii

refleksje raczej ponure

chcę jutro rano wsiąść w pks i pojechać do Domu, na polanę byle dalej stąd, gdzie jestem dla ludzi bólem, troską albo obciążeniem gdzie mi samej zbyt wiele rzeczy sprawia ból a najgorsze jest to, że nic na to wszystko nie mogę poradzić.. nie, nie wiążę z nikim przyszłości bo nie potrafię tak naprawdę myśleć [...]

kruche ciasteczko w polewie czekoladowej

chyba ptasia grypa dotarła wreszcie do polski.. pół klasy choruje.. zobaczymy zobaczymy..

ostatni czas upływa pod znakiem remontu naszego domku :) wykładziny, kafelki, panele, piecyki, ściany, sufity, podłogi, szafki, farby, tynki to ostatnio główne tematy moje i mojej mamy. Bo to my zajmujemy się nowym imidżem domku, przy czym źródłem funduszy jest ojciec. A moja [...]

szczęście szczęście, szczęście.. dopamina hormon szczęścia „dopamina-hormon wydzielany w czasie dużego wysiłku fizycznego,sportu, lub przy zażywaniu kokainy, powodujący uczucie szczęścia,pojawienie się jej w przestrzeniach między neuronami, zewnętrznie objawia się poczuciem euforii.” może tą drogą? wyprodukować szczęście w sobie chemia chyba nie zawiedzie.. może kiedy nakarmię się dopaminą przestaną pytać co mi jest. zawsze jakiś pomysł

sprostowanie

Zdażyło wam się kiedyś powiedzieć komuś coś niezbyt przemyślanego czego potem żałowaliście? „kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem..” mi też i to nie raz. A wiec.. poprzednia notka nie miała być oskarżeniem. Nie miała być zemstą, nie miała być oszczerstwem, obelgą, skargą na kogoś i tak dalej i tak dalej [chociaż nie przeczę, [...]

dlaczego jestem taką idiotką kocham ślepą miłością jak żona narkomana alkoholika on się zmieni on się jeszcze zmieni musi się zmienić i znowu znowu znowu zraniona okaleczona słowami i miłuje swoich nieprzyjaciół błogosławi tym którzy jej złorzeczą dobrze czyni tym którzy jej nienawidzą kocha i znowu nie uda jej sie ukryć smutku w oczach będą [...]

eh.. :/

tak.. dziś wieczorem ojciec wyjeżdża do Czech. Zostaję sobie sama do niedzieli wieczór. W zasadzie pierwszy raz.. zwykle zostawałam z bratem, który przez okrągły rok nie rusza się z domu, ale tym razem zdażył się cud i mój szanowny brat wybył na Bornholm. Nie wiem jeszcze co zrobię z tym pustym mieszkaniem, ale nie sądzę [...]