Kategorie

  • Brak kategorii

No i mamy proszę państwa szósty dzień wakacji.. :)

Szósty dzień wakacji dobiega końca.. i jak narazie, te sześć dni było wypełnione na fula. A oto co między innymi wypełniało czas tychże ostatnich sześciu dni: odwiedziłam ‚Samuela’ [chrześcijańską szkołę założoną przez lidera naszej wspólnoty"] usiłowałam oddać krew dla jednego potrzebującego człowieka, co niestety nie udało mi się :( [mogę oddać krew dopiero za 3 [...]

się doczekaliśmy wakacji droga młodzieży

no i cóż ludzie kochani.. znowu mamy wakacje. I bardzo dobrze..

zaczęła się też ‚cow parade, warszawa 2005′. ponad 60 [dobrze mówię?] różnych krów wyległo na ulice Warszawy. Chętnie bym je wszystkie obejrzała.. to może być interesujące

trochę zmęczyły mnie moje własne emocje, mój organizm ma chyba trochę dosyć. Zaczyna reagować na wszystko obojętnością.

Odkryłam [...]

tak tak..

i znowu mam fazę typu: nie chce mi się żyć mam wszystkiego dosyć zmęczył mnie ten gorzko-kwaśny, głupi świat męczą mnie niepowodzenia chciałabym mieć już święty spokój życie jest przykre, tyle w nim smutku, niewdzięczności, komplikacji.. boli mnie, że ja mogę zaakceptować wiele w innych, inni we mnie nic i po co to wszystko..

jutro [...]

I jestem :)

w zasadzie to wróciłam już w niedzielę, ale do tej pory nie miałam czasu dać znać że juz jestem :) tak czy inaczej.. jestem. Konferencja ekstra. Obaj kaznodzieje, i David i jego syn Gary niesamowici. Fakt, że bardziej podobał mi się David, chyba dlatego, że starszy, więcej przeżył, miał jakby wiecej pokory, a czasami kiedy [...]

do Wrocławia :)

za godzinę jadę na konferencję. Hmm.. nigdy nie byłam na żadnej konferencji a tym bardziej chrześcijańskiej, ale podobno jest to niezły dopalacz duchowy :] . Trochę się stresuje jak zawsze kiedy gdzieś jadę i boję się, że czegoś zapomnę itd, ale na szczęście wczoraj akurat Bóg powiedział mi żebym się specjalnie o to nie martwiła [...]

„a jednak Panie ty jesteś dla mnie tarczą.. tyś moją chwałą, Ty mi głowę podnosisz..”

dobra 100 stron „Lalki” dziennie i wyrobię się w terminie. Hmm.. czyli dzisiaj jeszcze tylko 80. Mam już serdecznie dosyć szkoły, nauki, lektur, sprawdzianów, popraw, prac domowych i całego tego sajgonu. Raaaany.. no nic, do 17 wystawienie ocen. A potem teoretycznie wakacje. Teoretycznie. W wakacje muszę przeczytać Potop, oraz Zbrodnię i karę. A także nadrabiać [...]

”Ale się narobiłam” jak mawia mój brat.

Blaa.. od samego rana do wczesnych godzin popołudniowych poświęciłam się sprzątaniu naszego nieprzyzwoicie brudnego, zabagnionego mieszkania. Po paru godzinach ręce trzęsły mi się ze zmęczenia, ale dokończyłam dzieła. Nie przychodzi mi do głowy już żadne miejsce, które należałoby wyczyścić. A to wszystko z tej przyczyny, iż wczoraj mama miała do mnie pretensję, że poszłam na [...]

parampampam..

W poniedziałek byłam na pogrzebie. No.. płakałam, ale było mi z tym dosyć głupio, bo nikt poza mną nie płakał. Może dlatego, że byłam tam jedynym jeszcze w zasadzie dzieckiem. Ale starałam się nie płakać, żeby nie musieli mnie pocieszać.. ale dziękuję wszystkim którzy okazali mi serce :) naprawdę, bardzo wam dziękuję, za każdy gest [...]