Kategorie

  • Brak kategorii

Jestem..

Z długiego weekendu proszę państwa wróciłam, usatysfakcjonowana jestem niezmiernie, a oto czym zajmowałam się w czasie tych jakże przyjemnych czterech dni [spędzonych na działce z najstarszym moim bratem] : wylegiwanie się w najróżniejszych miejscach, zarówno w domu, jak i w pobliżu, jak i również w bardziej odddalonych miejcach, turlanie się po materacu na słonecznym strychu, [...]

„I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu..”

hmm.. dzisiaj w nocy odeszła moja babcia. Dowiedziałam się o tym o 2.15, na wpół śpiąc, nie wiedząc dokładnie co się dzieje, powoli w cichym uśpionym mieszkaniu rozważałam czy to mi się śni, czy też jest to faktycznie prawda. Nikt w mojej rodzinie nie zmarł za mojego życia. Wszyscy odeszli wcześniej. Nie, nie jest mi [...]

szlag

nie, ja nie mogę.. kolejna beznadziejna szkolna porażka.. jestem głupia, głupia, głupia.. głupia! cholera ! co za nędzny przypadek kompletnej tępoty umysłowej.. I po jaką cholerę ja marnuję życie na tę plugawą naukę jeśli to przynosi zerowe, podkreślam ZEROWE efekty?! po co, po co, po co?! aaaaa, nara z tym wszystkim..

dobrze.. wylałam swoją frustrację, [...]

mija

Mija. Dzień po dniu. Mniej lub bardziej męczące godziny w szkole, senne przerwy między kolejnymi lekcjami, zimne poranki i ciepłe popołudnia, mniej lub bardziej ciekawe wieczory, krótsze czy dłuższe noce w moim brudnym, obsierścionym łóżku, popołudniowe drzemki z psem również w tym samym łóżku :] księżyc przechodzi z jednej fazy w drugą a Wielki Wóz [...]

end of age

zakończyła się pierwsza epoka znanych wam już kochanych, jedynych, niepowtarzalnych siedmiokieszeniowych spodni. Kilka wieczorów temu przeszły do stanu, w którym niestety, nie mogę się już pokazać w szkole. Nie wytrzymały. Zdjęłam łatę i rozcięłam więc wszystkie pozaszywane wcześniej dziury na kolanach, a potem dodałam jeszcze kilka szlachtnięć. Jednak sześć efektownych poziomych rozcięć na każdym kolanie [...]

łaaa…

dlaczego faceci nie muszą cierpieć z powodu okresu.. nie fair.. ja umieram.. umieram, umieram, umieram… au.. auauauauauauauuuu… i siedzę sama w domu i nie mam się komu wyżalać… auauauauauuuu…

no dobra, będę twarda.. :)

hmm… po dłuższym czasie niechodzenia do szkoły nabieram nawet chęci do nauki. Obawiam się jednak, że w poniedziałek rano ta chęć [...]

zapraszam

jeśli ktoś jest zainteresowany, to mój nowy photoblog jest już dostepny – link w menu obok —->

:)

Wróciłam.. :)

miło było..dobrze jest przez kilka dni nie robić nic konstruktywnego i tylko bezczynnie czerpać przyjemność z piękna krajobrazu, z ciepła słońca i ziemi, ptasiego śpiewu i tak dalej i tak dalej.. Poza miłymi doznaniami miałam okazję po raz niewiadomo-już-który przekonać się, że faceci są beznadziejni. Podjęłam też w tym czasie decyzję o zerwaniu kilku relacji.. [...]