Kategorie

  • Brak kategorii

wspomnienia..

Kurcze.. czasami żałuję moich pasji.. eh. Parę lat temu, kiedy nie martwiłam się jeszcze szkołą, nie miałam problemów ze wszystkimi przedmiotami, dobre oceny same mi przychodziły, mogłam mieć czas na swoje pasje. :) Kochałam ptaki :) znałam dziesiątki nazw łacińskich i mnóstwo polskich, rozpoznawałam gatunki które widziałam po raz pierwszy na żywo, uwielbiałam tropić, babrać [...]

:) dzięki [do tych co wiedzą]

chciałam podziękować wszystkim, którzy byli dziś przy mnie myślami i w modlitwie: Paulince, Ani, Mary [i dzięki za przybycie - to było cudowne z Twojej strony Mary :) ] , Angeli, Wojtusiowi i wszystkim innym :) Dzięki wam, to było dla mnie ważne :) nawet nie wiedziałam, że tylu ludzi się mną interesuje :) nie [...]

100% of wiosna :)

ciepła Polana skowronki zajęczy puch klucze gęsi niebo ziemia kości wyrzucone na brzeg rzeki grząskie bagna sarnie kopyta biały piasek wiatr nowe życie :)

czyli wreszcie jeden dzień poza tym koszmarnym miastem :]

[zrobiłam nowy szablon.. szarość już się kończy razem z zimą :) może trochę jaskrawy ale wiosna przecież jest :) jak znajdę lepszą [...]

hmm.. miły dzień był :)

Tak, miły dzień był.. Dostałam bardzo miłą kartkę [dzięki Pusiu! :* ], bardzo miły list [Rafał :) ], bardzo miłe spóźnione życzenia urodzinowe [;)], bardzo miłego smsa [:D] i wogóle było bardzo miło. Bo: byłam u Pusi :), załatwiłam wreszcie podanie o dowód, oddałam mojego żółwia w dobre ręce [jeee! wreszcie :) ], ciasto wyszło [...]

tzw. pierwszy dzień wiosny

hmm.. pierwszy raz udało mi się wydostać ze szkoły bez zwolnienia, po pierwszej lekcji.. biegłam przez całą szatnię żeby nikt mnie nie zdążył zatrzymać i zadawać pytań, przebiłam się przez wchodzących ludzi i wybiegłam.. zdaje się, że jakaś cieciówka za mną wołała, ale za późno..

chcę już wiosnę.. taką prawdziwą..

kurczę.. coraz częściej mam [...]

tired but satisfied.. :)

Olimpiady etap drugi przeszłam

:)

i idę dalej – w etap wojewódzki

nie ma mnie

narazie teoretycznie się uczę, dlatego też nie ma mnie na blogu, rzadko bywam na waszych blogach [wybaczcie - nadrobię :) ], i na GG, rzadko piszę listy… Ale już w sobotę olimpiada, a potem będzie – mam nadzieję – luźniej. Tak więc.. myślę, że niedługo wrócę tutaj znowu. :)

have a break :)

wpadłam na chwilkę do domu w przerwie kursu Filipa ażeby wyprowadzić psa [co mi się szczególnie nie uśmiecha ze względu na warunki atmosferyczne :/ ] Kurs trwa, i Bóg dotknął już mocno kilka osób. A ja udzielałam się przy obiedzie biegając między dwoma patelniami i pilnując co by się gulasz nie przypalił :] Wczoraj skończyły [...]

lajf..

życie chrześcijanina. Nieustanny głód i pragnienie. Szukanie i znajdowanie. I dalsze szukanie. Szukanie aż do końca ziemskiego życia. Czas pustyni naprzemian z czasem radości i Jego bliskości. Zachwyt. Ciągłe przekonywanie się, że nic poza Nim nie ma już sensu. To nieopisane uczucie, kiedy On przemawia. Te drobne cuda dziejące się każdego dnia. Spełnione marzenia. Rozdarcie, [...]

…where is the spring?!

Ursynów, wiochę moją, zasypało. Pół metra śniegu, zaspy, samochody brną dwadzieścia na godzinę, a padać wcale nie przestaje.. w zasadzie nawet miło się zrobiło.. tak małomiasteczkowo.. :]

Znowu dopadł mnie stres :/ Znowu kołatanie serca, skręcanie w żołądku, spłycony oddech, serce podchodzi do gardła, świra można dostać. I tak przez pół dnia. I skąd mi [...]